Strategia biznesowa

Strategia marketingowa w czasach kryzysu

Naszą specjalizacją jest marketing

Nastały ciężkie czasu dla zdecydowanej większości firm. Z powodu pandemii koronawirusa zauważalne jest spowolnienie gospodarcze w prawie każdym sektorze. No oprócz produkcji papieru toaletowego, makaronu i ryżu 😉

Obserwuję z zaciekawieniem rynek sprawdzając, jak radzi sobie w tych niecodziennych czasach i widzę wyraźnie dwa typy zachowania wśród firm.

1 – ucinanie kosztów i przejście w uśpienie

Większość firm reaguje bardzo szybko – natychmiast ucina koszty, wstrzymując wszystkie swoje kampanie reklamowe, zrywając działania marketingowe, w których pomagał im ktoś z zewnątrz oraz zawieszając współprace outsourcingowe i umowy z dostawcami usług niekrytycznych dla utrzymania funkcjonowania biznesu. Mają oni nadzieję, że zmniejszenie kosztów operacyjnych pozwoli im przetrwać czas kryzysu. Można powiedzieć, że wprowadzają swoją firmę w stan uśpienia i nie podejmują żadnych działań, które mogłyby oznaczać utratę cennej energii (tj. powodować koszty). Mają nadzieję, że kryzys skończy się szybciej niż ich oszczędności.

2 – szukanie swojej szansy i gotowość do inwestowania

Druga grupa intensywnie myśli. Zwołuje spotkania, robi burzę mózgów, korzysta z zewnętrznego doradztwa. Zastanawia się, jak może wykorzystać zaistniałą (bardzo nietypową) sytuację do swoich celów. Co można teraz zrobić inaczej / taniej / bardziej efektywnie, co przyniesie korzyści w przyszłości, jak już kryzys się skończy. W jaki sposób można lepiej dostosować swoje produkty i usługi, aby wyjść naprzeciw zupełnie nowym potrzebom klientów. Co zrobić teraz, by wyprzedzić większość swojej konkurencji i znaleźć się na podium, gdy kurz opadnie? W tych firmach dzieje się teraz więcej niż zwykle. Ich organizacja przypomina bzyczący głośno ul. Te firmy są gotowe zainwestować w zmianę w czasach kryzysu i są na nią otwarci. To dla nich sposób na dalszy (i szybszy) rozwój oraz na zapewnienie sobie utrzymania się na rynku.

/ Oczywiście rzeczywistość nie jest tylko czarna lub tylko biała. Większość biznesów na swój sposób miksuje pierwsze podejście (ucinanie kosztów) z drugim (szukanie swojej szansy i gotowość inwestowania). Zazwyczaj widać jednak dość wyraźnie, której firmie jest bliżej do którego z tych podejść i można ją z dużą pewnością do którejś z tych grup zaklasyfikować. /

Jakkolwiek obecnie na rynku wyróżniają się właśnie te dwa podejścia, żadne z nich nie jest dobre ani złe. Część biznesów nie ma wyboru – musi uciąć możliwie wszystkie koszty i przeczekać. Mówię tu o najbardziej dotkniętych kryzysem branżach, jak np. turystyka (biura turystyczne, hotele), transport (linie lotnicze, linie autokarowe, korporacje taksówkarskie itp.) czy rozrywka (kina, teatry, puby, bary). Te branże nie mają możliwości zmiany swoich usług tak, by móc je dalej sprzedawać. Jedyne co mogą zrobić to wykazać się teraz elastyczną polityką pozwalającą na bezkosztowe odwołanie/zmianę rezerwacji, co zbuduje ich pozytywny wizerunek i zwiększy lojalność klientów. Po drugiej stronie są firmy działające już jakiś czas online, na których usługi popyt zwiększył się teraz mocno. Platformy takie jak Netflix, Audioteka czy też platformy do nauki online dla dzieci i młodzieży przeżywają teraz boom. Nie wspominając już o zakupach spożywczych online czy portalach informacyjnych. To dla nich dobry czas, ale nie oznacza to, że strategia marketingowa nie jest im potrzebna. Wręcz przeciwnie. Pamiętajmy, że tam gdzie duże pieniądze – tam też dużo chętnych do sięgnięcia po nie. Firmy te muszą więc bronić się przed konkurencją, inwestując więcej niż zazwyczaj w reklamę i kuszące (i dobrze przemyślane) oferty dla klientów.

Jest też cała masa firm znajdujących się gdzieś pośrodku. Z jednej strony – szybko tracą przychody, ale z drugiej – nie są w aż tak beznadziejnej sytuacji jak np. branża turystyczna. Co powinny zrobić?

  1. Zastanowić się i wielokrotnie przedyskutować wewnętrznie, jak zmieniły się potrzeby ich klientów. Czego potrzebują w obecnej sytuacji? Czego się obawiają? Jak teraz wygląda ich codzienność? Jak można te potrzeby i obawy zaadresować?
  2. Sprawdzić, co robi moja konkurencja. Czy przystosowali się już do nowej sytuacji? Jak to zrobili? Czy my możemy zrobić to lepiej?
  3. Zastanowić się, w jaki sposób możemy możliwie najszybciej wprowadzić nowe produkty/usługi odpowiadające nowym potrzebom/obawom klientów?
  4. Ustalić (przynajmniej ogólną) strategię marketingową dla nowych produktów/usług, czyli zastanowić się m.in. jak je wypromować, jak zachęcić klientów do zakupów, jaką przyjąć politykę cenową itp.
  5. Wdrożyć wszystko jak najszybciej w życie. Obserwować zmieniającą się sytuację, reakcje klientów, poczynania konkurencji i na bieżąco wprowadzać zmiany. Sytuacja jest teraz bardzo dynamiczna, więc nie wystarczy wymyślić, wdrożyć i siedzieć w fotelu z uśmiechem satysfakcji na twarzy. Trzeba pozostawić rękę na pulsie i reagować szybko.

I ostatnie, ale równie ważne:

  1. Czy możemy w jakiś sposób pomóc klientom w ich obecnej sytuacji? Czy jeśli np. kupili bilet na organizowaną przez nas konferencję, na którą boją się przyjść – czy możemy dać im możliwość bezkosztowego zwrotu? A może jesteśmy w stanie zaangażować się społecznie np. jeżeli mamy taksówkę – pomóc osobom starszym w zakupach, jeżeli mamy firmę sprzątającą – zaoferować odkażenie kilku klatek schodowych. A może dać dodatkowy dzień wolny naszym pracownikom, aby oni zrobili coś dobrego dla swojego otoczenia?

Pamiętajmy, aby pomagać sobie w tych trudnych czasach 🙂

PODZIEL SIĘ TYM WPISEM
POLECANE ARTYKUŁY

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry